|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Lolok
Rurka Roberta

Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 4310
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Centrum
|
Wysłany: Śro 21:41, 19 Lis 2008 Temat postu: Robert Kubica |
|
|
Rozmowy o Robercie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
T.
Silver Arrow

Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 6334
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 23:27, 25 Lis 2008 Temat postu: |
|
|
To może ja zacznę Właśnie przeglądając głębiny internetu trafiłam, na ten wywiad, trochę przeterminowany, ale warto sobie przypomnieć
Cytat: | Portal Formula1.com rozmawiał z Robertem Kubicą po Grand Prix Hiszpanii - o zwyczajach Roberta podczas wyścigowych weekendów.
- Po raz pierwszy wyjeżdżasz na tor w piątek, a kiedy lubisz przylatywać na miejsce?
- Zazwyczaj przyjeżdżam w środę wieczorem, ponieważ rozpoczynamy pracę w czwartek rano od spotkania technicznego i czasu dla mediów. Gdy wyścig odbywa się poza Europą, przybywam na miejsce najpóźniej we wtorek wieczorem, żeby przyzwyczaić się do zmiany czasu.
- Starasz się poznać okolicę czy raczej trzymasz się itinerera lotnisko - hotel - tor - lotnisko?
- Kiedy lecieliśmy do Australii w 2006 roku, mój menedżer powiedział, że był tam już kilkanaście razy, ale nigdy nie widział kangura! Szybko przekonałem się, że miał rację. Po prostu nie ma czasu na zajęcia poza torem.
- Jakiego reżimu przestrzegasz podczas wyścigowych weekendów? Czy różni się on w zależności od miejsca, wymagań toru itd?
- Nie ma szczególnych wymagań związanych z różnymi torami. Po prostu odżywiam się w bardzo prosty sposób, jedząc lekkie potrawy, osobiście przygotowywane przez mojego fizjoterapeutę Josefa Leberera.
- Gdzie lubisz mieszkać podczas wyścigów - w miejskim hotelu, hotelu przy torze, własnym motorhome blisko padoku?
- Raczej wybierałbym lokalizację, kierując się bliskością toru, a nie liczbą hotelowych gwiazdek.
- Czy musisz mieć coś dostarczone do hotelowego pokoju, czy zabierasz coś z domu?
- Dla mnie hotel to jedynie łóżko.
- Czy podczas wyścigowych weekendów lubisz zabawiać przyjaciół i rodzinę?
- Rodzina i przyjaciele oglądają mnie w telewizji. Tor jest moim miejscem pracy, gdzie muszę się skoncentrować na moich obowiązkach.
- W ten weekend byliśmy w Barcelonie. Jakie masz wspomnienia związane z tym torem?
- To jest tor, na którym pod koniec 2005 roku zaliczyłem mój pierwszy test samochodem F1. Myślę, że moje wyniki przy tej okazji przyczyniły się do podpisania kontraktu z BMW Sauberem, a zatem traktuję Montmelo jako "pozytywny" tor. Wyścig w ten weekend całkowicie poparł mój sentyment do tego toru.
- Czy masz szanse, żeby wyjść na miasto, imprezować w piątkowe i sobotnie wieczory?
- Tak, w weekendy, kiedy jestem w domu.
- Czy są kierowcy, z którymi szczególnie chciałbyś gdzieś wyskoczyć?
- Fernando, Giancarlo, Rubens - i również Nick.
- Twój ulubiony wyścig pod kątem nocnego życia?
- Singapur, ale niestety myślę, że będę zajęty.
- Jaka była twoja najbardziej udana noc podczas Grand Prix? Czy kiedyś zaspałeś następnego ranka?
- Po moim pierwszym podium w Monzy jechałem przez całą noc i dotarłem do Krakowa o ile pamiętam, około 11.00 w poniedziałek rano.
- Co jesz na śniadanie w niedzielę przed wyścigiem?
- Trochę owoców i trochę makaronu z oliwą - około 11.30.
- Ile i co pijesz podczas wyścigowego weekendu?
- Po prostu czystą wodę na padoku i "gorącą" wodę podczas wyścigu.
- Jak spędzasz poranek przed wyścigiem?
- Czas dla mediów, występ w Paddock Clubie, sesja rozdawania autografów, odprawa przed wyścigiem, parada kierowców. Potem w końcu otwiera się depo...
- Jak lubisz podróżować na tor w niedzielę rano. Czy sam prowadzisz?
- Tak, zawsze sam prowadzę.
- Jak spędzasz godzinę przed startem? Czy masz jakieś przesądy, rytuały przed wyścigiem, mające przynieść szczęście?
- Nie, nie jestem przesądny.
- Czy masz jakiś szczęśliwy talizman?
- Chyba nie.
- Co robisz, żeby zachować spokój, kiedy przebywasz na polu startowym i czekasz na okrążenie rozgrzewkowe?
- Ogólnie jestem spokojny. Próbuję skoncentrować się na tym, co mechanicy robią przy moim samochodzie.
- Jak relaksujesz się po wyścigu?
- Zaczynam myśleć o następnym.
- Jeżeli nie ułoży się po twojej myśli i odpadniesz z wyścigu, czy wolisz jak najszybciej odjechać z toru, czy zostajesz i oglądasz wyścig do końca?
- Oglądam wyścig. Co więcej, regulamin stanowi, że wszyscy kierowcy muszą pozostać dostępni do godziny po zakończeniu wyścigu.
|
ale wiecie co?? Ja jak oglądam GP to jem makaron z oliwą i z ziołami uwielbiam to... mniamciu... mniamciu
a teraz coś świeżego wprawdzie dałam to już w artykułach, ale tutaj możemy to przedyskutować
Cytat: | McLaren pytał o Kubicę
Sezon 2008 skończył się miesiąc temu, ale słychać nowe spekulacje na temat przyszłości Roberta Kubicy. Zdaniem znanego brytyjskiego tygodnika "Autosport" Polakiem interesuje się team McLarena, który przymierza go do składu na rok 2010 - pisze "Przegląd Sportowy".
Według brytyjskiej prasy szefowie McLarena zwrócili się nawet do Daniele Morellego (menedżer Roberta) z oficjalnym zapytaniem, czy jego zawodnik będzie wolny po sezonie 2009. Powyższa informacja pochodzi z pewnego źródła, ponieważ brytyjscy dziennikarze siłą rzeczy są najbliżej najbardziej utytułowanej angielskiej ekipy Formuły 1.
Tryb w maszynie
Zdaniem specjalistów krakowianin za rok będzie mógł swobodnie zmienić zespół. "Autosport" potwierdza nasze przypuszczenia, że kontrakt Kubicy z BMW Sauber został przedłużony zaledwie o sezon. W artykule "Rage Against th Machine" (ang. "Tryb przeciwko maszynie") Jonathan Noble analizował napięcia wewnątrz niemieckiego zespołu, które pojawiały się w tym roku dość często. Zbuntowanym "trybem" jest oczywiście Robert, a "maszyną" BMW. Zdaniem autora w trakcie ostatnich negocjacji team chciał związać Kubicę wieloletnią umową, ale Polak stawiał twarde warunki i zgodził się tylko na roczne porozumienie, by mieć swobodę wyboru po zakończeniu sezonu 2009. "Przyszłość Kubicy jest świetlana. Od BMW zależy, czy będzie ona wspólna" - podsumował Noble.
To było ryzyko
Czy McLaren byłby dobrym miejscem dla naszego zawodnika? Pokusę stanowić mogą bardzo szybkie bolidy oraz niezawodne silniki Mercedesa.
Choć mistrzostwo konstruktorów zdobyło w tym roku Ferrari, najlepszym teamem był McLaren, który nie popełniał błędów szykując bolid oraz strategię dla Hamiltona. Tyle że Brytyjczyk sam później tracił pewne punkty, popełniając liczne błędy. Przez to zdobył tytuł przewagą zaledwie jednego oczka. Trudno oprzeć się wrażeniu, że mając do dyspozycji równie dobre auto, Polak zostałby mistrzem świata długo przed końcem sezonu. On bowiem zachwycał nie tylko szybką, lecz też bezbłędną jazdą.
Przejście do brytyjskiego teamu byłoby jednak ogromnym ryzykiem, co najlepiej pokazuje przykład przyjaciela Roberta - Fernando Alonso. W sezonie 2007 Hiszpan na własnej skórze przekonał się, że numerem 1 w McLarenie jest właśnie Lewis. Potwierdziły to także wyniki jego następcy Heikkiego Kovalainena. Podczas gdy Hamilton zajął pierwsze miejsce w klasyfikacji, Fin był dopiero siódmy. Nie miał szans nawiązać walki z kolegą z ekipy, bo od początku roku zespół stawiał na Brytyjczyka. Na razie nie ma powodu, dla którego szefowie ekipy mieliby traktować Kubicę inaczej niż wcześniej Alonso i Kovalainena. Polak musiałby się liczyć z tym, że podzieli los swoich poprzedników.
PS |
- Ja mam jednak nadzieję, że nie zobaczę Roberta w barwach McLarena, zwłaszcza, że wtedy będziemy Go też częściej widywać u boku Lewisa i Rona... nie wiem czy bym to przeżyła.
A jeżeli sprawdziłyby się czarne prognozy i traktowano by Roberta jako numer 2, to, to co czujemy teraz do BMW byłoby niczym w porównaniu z tym co czulibyśmy do McLarena.
Nie, to nie jest najlepszy pomysł... już lepiej zostać w słabszym zespole, wiedząc, że będzie się On starał zdobyć mistrzostwo, niż iść do niby lepszego zespołu i wiedzieć, że team zrobi wszystko, by to właśnie ten drugi kierowca zdobył mistrzostwo.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez T. dnia Śro 12:38, 26 Lis 2008, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Stoktos
Człowiek z wężem do tankowania

Dołączył: 23 Lis 2008
Posty: 3487
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Dżermani
|
Wysłany: Śro 16:46, 26 Lis 2008 Temat postu: |
|
|
Podoba mi się to, że Bobowi nie walnęła woda sodowa do głowy. "Raczej wybierałbym lokalizację, kierując się bliskością toru, a nie liczbą hotelowych gwiazdek". Nie panoszy sie, potrzebuje tylko łóżka ( )
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lolok
Rurka Roberta

Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 4310
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Centrum
|
Wysłany: Śro 17:25, 26 Lis 2008 Temat postu: |
|
|
Czytałam już ten wywiad i uważam, że to bardzo fajnie ze strony Roberta, że się nie wywyższa, choć mógłby. Cenię, że On ceni (Jak to brzmi , że wszystko co ma zdobył ciężką pracą.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacob
Rosso Corsa

Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 7045
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: na północ od Wr
|
Wysłany: Śro 19:35, 26 Lis 2008 Temat postu: |
|
|
McLarenie bierz swoje śmierdzące łapy od Roberta!!!
Nie no nie żartujcie, nawet ludzie z Przeglądu Sportowego! Kubica nie może przejść do McRona! On chce walczyć o mistrzostwo, a nie być pomocnym kolegą z zespołu, który ustąpi miejsca jeśli trzeba!
Nawet nie przyjmuje do wiadomości, że miałabym zobaczyć Roberta w srebrnym bolidzie obok Lewisa. Bleeee!
Nie czytałam tego wywiadu z Hiszpanii. Nasz bohater jak zwykle pokazuje się od najlepszej strony.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Jacob dnia Wto 17:06, 13 Sty 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
T.
Silver Arrow

Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 6334
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 22:03, 26 Lis 2008 Temat postu: |
|
|
Tak, właśnie za to cenię Roberta, bo jest taki normalny mimo tego całego zawirowania... tak jak to dzisiaj powiedział w radiu Zet, że cieszy się tym kiedy z kimś rozmawia, a Ten ktoś nie wie z kim ma do czynienia i traktuje, go przez to jak najnormalniejszego człowieka.
A w ogóle to z tego starego wywiadu, to ta wypowiedź jakoś mi tak zapadła w pamięć
Cytat: | - Jaka była twoja najbardziej udana noc podczas Grand Prix? Czy kiedyś zaspałeś następnego ranka?
- Po moim pierwszym podium w Monzy jechałem przez całą noc i dotarłem do Krakowa o ile pamiętam, około 11.00 w poniedziałek rano. |
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez T. dnia Wto 17:03, 13 Sty 2009, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacob
Rosso Corsa

Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 7045
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: na północ od Wr
|
Wysłany: Śro 22:49, 26 Lis 2008 Temat postu: |
|
|
I Robert czpeczki BMW kupował i rozdawał ale sam wywiad ci dziennikarze średnio zrobili. Po głosie Roberta dało się zauważyć że był w dobrym nastroju więc mogli go bardziej za język pociągnąć i więcej konkretów wyciągnąć. Ale dobre i to co usłyszałyśmy... Tylko porę jakąś mało komercyjną znaleźli, mogli to zorganizować w weekend. Chociaż może nie mogli, bo to była relacja z toru kartingowego.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Jacob dnia Wto 17:09, 13 Sty 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gladys
Fan F1

Dołączył: 23 Lis 2008
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: warszawa
|
Wysłany: Czw 13:36, 04 Gru 2008 Temat postu: |
|
|
Robert jest pomimo swojej sławy nadal normalnym i niczym nie szczycącym się człowiekiem i to jest najważniejsze! Za to go uwielbiamy! Ale zobaczyć Roberta obok Lewisa w takich samych bolidach to dopiero byłaby klęska! Totalna załamka! Na szczęście ten koszmar to tylko sen...Ufff....
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Michał
Trzymacz parasolki kierowcy

Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 1075
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wiesz??:D Łazy,obok Zawiercia
|
Wysłany: Czw 13:48, 04 Gru 2008 Temat postu: |
|
|
no właśnie byłby pomocnikiem Hama!!tak jak Kovalainen:/
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Jacob
Rosso Corsa

Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 7045
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: na północ od Wr
|
Wysłany: Czw 13:54, 04 Gru 2008 Temat postu: |
|
|
Myślicie, że zgodziłby się być pomocnikiem Hamiltona? Bo mi się wydaje, że jednak nie. Może McRony, chciałby z niego zrobić chłopca od brudnej roboty tak jak to robią z Heikim ale myślę, że nasz Robek nigdy by się na to nie zgodził. Patrzcie jak bez ogródek i szczerze krytykuje BMW, myślicie, że McRony chciałby takiej krytyki? Bo na pewno pojeżdżałby po McLarenie gdyby faworyzowali Lewiska.
To zbyt silny charakter na takie zagrania.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|